Jakiś czas temu pisałem o instrukcji folii NRC - tzn. nie o samej folii, ale o instrukcji do niej - o wyjątkowej polszczyźnie, barwnym języku poetyckim, w jakim ta instrukcja była napisana. Pełnym wyszukanych metafor.. Okazuje się, że u nas "przy
Powrót z 3-tygodniowych wakacji samochodowych w Skandynawii, to także dla mnie powrót do mojego ulubionego środka przemieszczania się po mieście - roweru.
Drogą 61 ruszyłem w kierunku wulkanu Odell Butte o wysokości 2143 m, na który jak wyczytałem z mapy prowadzi droga. Po 20 km dojechałem do drogi 58 i praktycznie objeżdżając wulkan dookoła dotarłem do głównego traktu prowadzącego na szczyt.
Rzadko zdarza się, żeby jakaś droga wbiła mi się tak mocno w pamięć. Było parę naprawdę pięknych linii, mniej lub bardziej w moim typie, nie przypominam sobie jednak, żebym kiedykolwiek złapała taką korbę. Bo na punkcie Ab durch die Mitte
Tegoroczne lato nie rozpieszcza wspinaczy, naprzemienne upały i zlewy wciąż krzyżują nasze plany. Gęste frankońskie lasy dające zazwyczaj schronienie przed żarem lejącym się z nieba zdają się nie spełniać swojej roli. Wspinanie wciąż utru
Jakiś czas temu stałem się posiadaczem przewodnika Reginy Klećko i Michała Czubaka po Podzamczu. Ale żebym to ja umiał po prostu napisać tylko recenzję danej publikacji. Nie, ja muszę swoje...
Tak jakoś wychodzi, że zdarzają się się nam (tzn. mojemu koledze Michałowi i mnie) takie trasy, którymi można byłoby pewnie obdzielić dwa dni. No ale nie możemy nić poradzić na nasze zapędy...